poniedziałek, 30 grudnia 2013

Sylwester.



Ponieważ to już tuż, tuż... chcę Wam wszystkim życzyć szampańskiej zabawy!!!

A w Nowym Roku 2014 -  pomyślności w pracy i w domu, niech miłość rządzi i przynosi owoce w rodzinie - jedności,  nowych znajomości, realizacji swoich planów, a także pokoju, 
aby mogło nam to wszystko zaistnieć!
Bądźcie po prostu sobą...







Szycie na razie stoi - bo studiuję rozliczenia w zakupionej książce.
Chcę coś wypróbować, ale czy się uda zobaczymy. Dawno tego sposobu nie stosowałam.
Zacznę od czegoś prostego, na swoje wymiary.
















Miłej zabawy - do zobaczenia 
w Nowym Roku -  Halina.

niedziela, 22 grudnia 2013

Mała kamizelka.



 Łączone kawałki.


Wykorzystane kawałki futerka, które pozostało z szycia kamizelki przedstawionej w ostatnim poście.
Bo cóż zrobić z takich małych kawałków, gdy kolorów brak.
Pomyślałam, że może się przydać, aby założyć pod kurtkę lub na wiosnę w chłodniejsze dni.
Ale się jeszcze okaże, czy przypadnie do gustu małemu chłopcu.
Kamizelka uszyta na podstawie modelu z burdy - 9/ 2011 r. - model 144.









Model, który wybrałam nosi dziewczynka - też z futerka. A czy chłopiec może?  Raczej tak, gdy niema typowych cięć dziewczęcych. Więc wyprostowałam przednie krawędzie na bardziej proste i podniosłam śr. dekoltu do góry troszkę wyżej. Krótsza z braku materiału, jakieś 3 cm. Aby podtrzymać przody wybrałam, zapięcie na jeden kołek.
















Tak mniej więcej ją uszyłam. Zdjęć nie umieściłam, gdyż szyta w ten sam sposób co wcześniejsza 
kamizelka. Tylko mniejsza i węższe dojście w okolicy pachy było. Prawie kopia.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, już wielkimi krokami i dlatego wszystkim
chcę złożyć życzenia. Przede wszystkim zdrowia, spotkania z bliskimi przy wspólnym stole.
Wewnętrznej radości, w ten szczególny czas obfity - w miłość, pokój i pojednanie.
Niech każdy dostanie swoją chwilę...

Z pozdrowieniami dla wszystkich - Halina.

sobota, 14 grudnia 2013

Futerkowa kamizelka.



Nowoczesna kamizelka.


Prosta kamizelka z przedłużonymi przodami , jak Wam się podoba?
Ten model wybrała córka, do pracy przed chłodem.
Krój pochodzi z burdy "Krok po kroku" - 1/2011 r.
Na podstawie tego kroju można uszyć dwie wersje żakietu i dwie wersje kamizelek.
Wszystkie potrzebne części są w burdzie umieszczone, tylko na któryś model się skusić.
Kamizelka uszyta ze sztucznego futerka, we wzorek na podszewce.







Model pokazany w burdzie, raczej letni. Moje wykonanie zimowe.
















Ja Wam polecam, z burdy sposób wykonania kamizelki. Jest łatwiejszy do sprawdzenia obydwu
stron kamizelki i jej szycia. Ja szyję swoim sposobem, który się wyuczyłam.







Dodatkowo załączam zdjęcia. Kamizelka jest raczej ostatnim modelem przed świętami.
Jedynie co zmieniłam to, zwężone ramiona. I dodana pętelka do guzika, o ile będzie przyszyty.
Reszta bez zmian. Na pewno znajdą się drobne prace na maszynie, ale tych już nie będę zamieszczała. Kamizelkę na sylwetce umieszczę trochę później.
Teraz raczej prace w kuchni mnie czekają...

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Życzę Wam, abyście ze wszystkim zdążyły na czas.
Jak z szyciem, tak i z potrawami. Do miłego usłyszenia - Halina.


sobota, 30 listopada 2013

Futerkowy kołnierz.



Tym razem przeróbka,
dużego kaptura na kołnierz.


Kurtka mająca duży kaptur, zachodzący na połowę pleców. Nie odpowiadający właścicielce,
gdyż z futerkiem jest nieco ciężki i ogromny w rozmiarze.
Więc przeszedł małą metamorfozę, zmieniając się w kołnierz.
Tak teraz wygląda.














Kołnierz po środku tyłu ma szerokość około 25 cm. Wiadomo, że jak szyje się nową rzecz łatwiej
ją odszyć. Nie trzeba się przeciskać przez otwór w podkroju szyi.
Przeróbki mają pewne trudności, ale nowe rzeczy tak samo.
Szyjąc coś z futerka uważajmy przy cięciu, aby nie ściąć jego włosa. Tniemy po lewej stronie,
łapiąc tylko tkaninę - potem odsuwając na bok resztę materiału. W ten sposób włos pozostanie cały.
Szyjąc chowamy włos futerka do środka, aby podczas szycia jak najmniej był załapany włos.
Bo po prawej stronie, trzeba go będzie wyciągać ze szwa na brzegach.
Tutaj są zdjęcia z przeróbki kaptura.

Pozdrawiam wszystkich - Halina.


niedziela, 24 listopada 2013

Płaszczyk z Anny.




Tym razem Anna Moda.


Wybrany płaszczyk jest uszyty wełny parzonej, a podszewka połączona razem z włókniną.
Ocieplony na niewielkie mrozy. Zmiany w tym płaszczu, to długość krótsza i zwężony po bokach,
oraz brak naszytych "mankietów w rękawach". Dodatkowego fragmentu rękawów, które umożliwiają ich wywinięcie na zewnątrz. Kieszenie nie w bocznym szwie są, lecz w cięciu przodu.
Zamiast przyszywać zatrzaski, dodałam w przodzie płaszcza kryte zapięcia dla guzików,
a także stebnowanie cięć z przodu i tyłu płaszcza. Pasek bez klamry do wiązania.









Taka jest prezentacja płaszczyka w Annie.
Poniżej moje wykonanie.




































Widoczne odszycie krytej plisy na przodzie.

Sam krój szyje się dobrze, pomocne są krótkie opisy ze szkicem.
Materiał dekatyzowałam na tem. wełny. Ale trzeba uważać podczas prasowania na mokro,
gdyż wytwarzana para może dodatkowo skurczyć materiał po długości.
Szybko też można wyświecić materiał, więc trzeba żelazko krótko trzymać na tkaninie.
Dodaję zdjęcia z szycia tego płaszczyka. Nie zdziwcie się, gdyż była zmiana długości i dlatego było
inne odszycie dołu, czego z reguły nie robię. Ale kiedyś jest ten pierwszy raz.

Pozdrawiam nowych obserwujących na moim blogu, a także stałych blogowiczów.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Z pozdrowieniami dla wszystkich - Halina.

czwartek, 14 listopada 2013

Targi ślubne.



Odbyły się w  Rybniku.


Nie będę dużo pisać, bo chcę Wam pokazać kilka sukien, które były pokazane właśnie na tych targach - może któraś się Wam spodoba lub będzie inspiracją do sukienki nie koniecznie ślubnej....

Zacznę od auta - bo czymś trzeba dojechać....





A tu wystawione na stanowiskach suknie i garnitury i nie tylko:



















 Resztę zdjęć włożyłam do foldera - tutaj.
Przepraszam, ale ich nie obrabiałam. Dodałam dla wglądu samych krojów.
Miejsce to hala sportowa i nie najlepszy punkt widokowy, ale i tak warto było zobaczyć.
Co o nich sądzicie?
Do usłyszenia  - Halina.

środa, 13 listopada 2013

Bluzka.



Tak wygląda.


Choć zbliża się zima - ja chcę pokazać Joli B. swoją wersję szycia tej bluzki.
Uszyta jakiś czas temu z bawełny kreszowanej, choć o ile pamiętam krój był zwężany i skracany.
Uszyłam ją specjalnie na upały. Sprawdziła się w 100%.  Noszona prawie na okrągło.
Chcąc mieć ją bliżej ciała- myślę, że wtedy materiał powinien być z lajką i bardziej lejący.

Model pochodzi z burdy 5/2009 r. - model 115 A.

























Tak mniej więcej przedstawia się ta bluzka.
W wersji wizytowej jak najbardziej satyna spełni swoją rolę.
Ponieważ z przodu bluzki są zakładki nie będzie ona przylegać bliżej ciała, chyba że zaraz pod biustem
prawie radykalnie ją zwęzimy. Obawiam się jednak, że straci cały swój fason.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i stałych mych obserwatorów.
Miło, że zemną jesteście a komentarze uczą innego spojrzenia.
Halina.



czwartek, 7 listopada 2013

Nowa szata tapczana.



Trzy wersje.


Ostatnio dopadły mnie przeróbki, więc czemu nie zmienić wygląd tapczanowi.
Zyska chyba otoczenie pokoju, a i monotonia będzie przełamana kolorem w te ponure dni na dworze.
Pomysł córki zrodził się jeszcze w sklepie, po ujrzeniu zasłon.
Po namyśle kupione. A w domu - mamo nie wiem czy dobrze zrobiłam, a co takiego?
Kupiłam zasłony i chciałabym tak a tak... więc wzięłam się za wcielenie pomysłu w życie.
I tak mniej więcej wygląda przeobrażenie tapczana.
Który układ bardziej przypadł Wam do gustu? Kolejne zmiany podczas szycia części narzuty
na tapczan i poduchy ?



Taki był. 



Tutaj wykorzystana pierwsza duża zasłona: dwie części, zagłówek i na siedzenie.
Materiał podwójny:  żakard wierzchnia część, a spód lniano- bawełniany.




Gotowy pomysł razem z fotelem.  Te zdjęcie najbardziej oddaje kolor materiału.




Fotel przed zmianą:





Dolne zdjęcie, bardziej oddaje kolory.






Takie małe przeobrażenie poprzez narzutę z zagłówkiem i dwu częściowy pokrowiec na fotel.
Podoba się Wam dobór tkanin, a raczej wzór?
Kilka dodatkowych zdjęć tutaj.

Z pozdrowieniami dla wszystkich - Halina.

niedziela, 27 października 2013

Żakiet i spodnica w przeróbce.



Ratujemy lub zmieniamy swoją
lub cudzą odzież.


Trafiły do moich rąk; aby dostosować długość spódnicy do swoich potrzeb,
a uratować żakiet przed stratą. Czy Wy także zrobiłybyście w ten sposób - jestem ciekawa.
Pokazuję to w tym poście dla tych, którzy się uczą tej sztuki ratowania  lub zmiany wyglądu odzieży.
Ja zrobiłam według swoich umiejętności.
To właśnie ta odzież:



Tak mniej więcej wygląda żakiet, niestety nie uchwyciłam w całości go jak należy-
gdyż jeszcze wtedy nie myślałam o pokazaniu tego problemu.






A to problem do usunięcia. W prawdzie rzadko zdarzający się, ale nieraz komuś się on zdarzy.
Na skutek wysnucia się szwa z lewej strony żakietu.






Podczas usuwania go zrobiłam kilka zdjęć - tutaj jestem ciekawa czy zrobiły byście inaczej.
Może macie zupełnie inną technikę.
Pod spodem spódnica zmieniająca swoją długość, z czym każdy z reguły miał do czynienia.
To właśnie jej skrócenie polecam uczącym się różnego rodzaju przeróbek.
Te zdjęcia powinny w tym pomóc. 







A dodatkowo trzy zdjęcia pokazujące wykonanie rogów w spódnicy jako pomoc techniczna.
Ze segregatora "Sekrety dobrego szycia." Ponieważ spódnica jest z wełny może z jakimś dodatkiem
to wzmocniłam zapas dołu paskiem włókniny przed rozciągnięciem.














Najczęściej wykorzystuję ścieg kryty lub łapiący tu opisany w podszywaniu dołów w spódnicach
lub spodniach. Nawet czasami wykorzystuję je w rękawach żakietów, ale wtedy dość luźno uchwycony.
To tyle pokazu co niektórych problemów z odzieżą.   Może komuś w ten sposób pomogę.

p.s. tutaj chcę tylko dodać, że jak podklejamy taśmą dwustronną to utnijmy ją tak szeroką aby pokrywała nam cały szew czy podwinięcie dołu i nie wystawała poza jego brzegi gdyż klej zostanie nam na żelazku.
ja pomagałam sobie szerszym paskiem papieru - więc klej jeśli jakiś był wtopił się w papier.

Z pozdrowieniami dla oglądających bloga, a także dziękuję za pozostawione przez Was komentarze.
Miło je czytać i poznawać inną stronę przemyśleń czy Waszych spostrzeżeń.
Halina.

niedziela, 20 października 2013

Wirusowy żakiet.




Najdłuższe szycie.


Czegoś nie widać, a rozłoży człowieka na łopatki.
Ma się czasem pecha, żeby coś zacząć, ale z ukończeniem w czasie mieć problem.
Prawie typowy żakiet na zamek, lecz samo zapięcie zamka - zamyka także klapy żakieta -
co powoduje jakby miejsce na zawinięcie apaszki pod szyją w wietrzne dni. Jakby wole...
Czy takie rozwiązanie zapięcia klap komuś się podoba - rzecz gustu.
Uszyty z bawełny z małym dodatkiem lajkry.
Może komuś brakować kieszeni, choć w tym wypadku nie było takiego życzenia.

Krój żakietu pochodzi z burdy - 03/2013r.  model 135.







Model burdy ze szkicem żakietu.





Poniżej moje wykonanie tego żakietu.
Jedynie w tym modelu brakuje pagonów na ramionach. 


















Jedyne poprawki to zmniejszenie łuków na łopatkach w tyle żakietu.
Dołączam folder ze zdjęciami, które robiłam podczas szycia - dla potrzebujących.
Poniżej krótki opis szycia kołnierza w żakiecie, zdjęcie z burdy.





Ważne, że udało mi się ukończyć ten żakiet i będę mogła podjąć się następnej rzeczy,
która już czeka.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym, że są ze mną  i za pozostawione komentarze.
Zawsze to inne spojrzenie na daną rzecz.   Halina.