niedziela, 23 listopada 2014

Czapka.


Czy ją lubimy?

Raczej nie, bo nam fryzury przyklapuje - a wygląd nawet jak zimno musi być.
Ja zakładam mimo jej przywar, bo w głowę mi zimno - a wygląd wtedy z chodzi na drugi plan.
Ta czapka powstała z resztek pozostałych z szycia żakietu. Tak samo jest z podszewką.
Wzór znalazłam na Pintereście, gdzie wiele osób wrzuca swoje pomysły, kroje.
Pin wydrukowałam na kartce A4 i taki krój bez dodania szwów uszyłam.

Poniżej pierwsza czapka z tego kroju. Po uszyciu wzorca skróciłam o 1cm czubki klinów górą.
Więc jest płytsza i sięga połowy uszu pasek czapki. 



wtorek, 28 października 2014

Kurtka czy żakiet bardziej.


Zachciało mi się ramoneski...

Postanowiłam uszyć sobie ramoneskę, bo bardzo podobały mi się Wasze jej wykonania.
Początkowy projekt miał łączyć dwa kolory materiałów, ale z tego pomysłu zrezygnowałam.
Uszyta z materiału z dodatkiem wełny, na podszewce, nie ocieplana.
Krój bardzo znany i w różnych wersjach wykonany. Czy mi pasuje oceńcie sami.
Sama mam różne odczucia, bo wolę środkowe zapięcia. Więc jest testową kurtką.
Długość kurtki to długość z paskiem pierwszego modelu.
Krój z burdy "Krok po kroku"  2/2013r. - model 1 C bez dołu.




środa, 17 września 2014

Szarawary.


Testowany krój spodni.

Są to moje pierwsze spodnie, tego rodzaju. Głowiłam się jak poskładać materiał, aby te spodnie wyszły należycie. Wpadł mi w oko krój, który miał super wykorzystany wzór w takich spodniach. 
I spróbowałam. Materiał to żorżeta w kwiatki i fioletowa dzianina. Krojąc je, obniżyłam tylko obwód bioder w zasadzie, bo talia to pas marszczony gumką. Zamiast 30 cm. od roga złożonego materiału, odmierzyłam 35 cm. co dało mi żądany obwód. Ale musicie zwrócić uwagę,
gdyż obniżając biodra od przyszywanego pasa - automatycznie skraca się długość nogawki
i skraca się środek skosu spodni
Tak wyglądają zszyte nogawki i doszyty podwójny pas z wciągniętymi gumkami.
Gumka w pasie ma szer. 0.5 cm.
Brakuje jeszcze wykończenia nogawek.



czwartek, 4 września 2014

Drugi roczek.

Szybko minęło, ale aż tak pracowita jak Wy nie byłam.

Chcę Wam podziękować za odwiedzanie mego bloga. Poprzez bloga chciałam zostawić, trochę wskazówek z mojego szycia - aby mogły służyć tym co akurat zabierają się do sztuki szycia.
A dla umiejących szyć ocenę szycia, bo macie masę pomysłów, które mogą zmienić nieraz prosty krój w coś interesującego. I tego się od Was uczę. Sztuki patrzenia na dany krój czy już uszytą rzecz Waszymi oczami.
Za taką możliwość jak  i serdeczność, wszystkim - dziękuję.

Kilka rzeczy które uszyłam:
tą bluzką zaczynałam moją drogę z blogiem.



sobota, 30 sierpnia 2014

Może się przyda.


Czasami trzeba skrócić.

W marynarka, w której rękawy okazały się za długie.
Czasami można je skrócić, pod warunkiem, że w rozporkach w rękawie nie są przecięte dziurki.
Samo wyszycie dziurek można spruć i skrócić, a guzik przeszyć wyżej.
A tak to mniej więcej wygląda.



piątek, 1 sierpnia 2014

Zielona sukienka.


Szyta z myślą na uroczystość weselną.

Początkowo miał być całkiem inny krój tej sukienki. Ostatecznie zmieniona na wersję zielonej sukienki,
choć zamiast marszczenia w talii są zakładki  bez góry z szyfonu. Uszyta z dwustronnej satyny na podszewce. Materiał został zamieniony na matową stronę jako prawa. Grubość średnia, materiał
lubi się mocno strzępić po skrojeniu. Wykorzystałam jakby dwie burdy - wzór podstawowy to zielona sukienka z nr. 12/2013r. - model 122.  A krój z burdy - 1/2012r. -  model 123.
Kroje prawie jednakowe, w drugim dłuższy przód i ten wybrałam.



niedziela, 15 czerwca 2014

Sukienka z Anny.


Czy taki model i wzór mi jeszcze pasuje?

Tak, wiem - model raczej dla młodych dziewcząt i pań. Ale gdy go zobaczyłam, to mi się zamarzył,
więc go uszyłam wbrew logice i wiekowi, który mnie ściga.
Sukienka uszyta z myślą o upałach. Z cienkiej bawełny z wiskozą. Trochę się mnie, ale najważniejsze
że mogę w niej swobodnie oddychać. W planach jest letni żakiet, może dojdzie do jego realizacji.
Ale najważniejszy jest krój. Otóż, musiałam wyrysować dwa numery mniejszy niż rzeczywisty.
Zwężona jest też po bokach, o połowę szerokości, co w danym rozmiarze pokazuje krój.
Dekolt podniesiony o 1,5 cm do góry plus szer. wszytej plisy tj. 1.5 cm. Razem 3 cm.
Moja sukienka jest bez podszewki, co może mieć też wpływ na wielkość rozmiaru jak i grubość
materiału. Co musicie uwzględnić przy tym kroju.
Model 1 z zeszytu 2/2014 r.
Czy go warto uszyć? Pooglądajcie a potem zdecydujcie.


niedziela, 1 czerwca 2014

Nie bluza a kamizelka.


Kamizelka, że tak powiem od wiatru...

Uszyta z dzianiny dresowej cienkiej. Choć może w zbyt ciemnym kolorze. Na podstawie kroju
bluzy dresowej, który to krój był już wykorzystany do polara. Teraz posłużył do kamizelki.
Stebnówki szyłam dwu-igłówką, dwoma kolorami; czerwonym i zielonym. Aby trochę urozmaicić
i rozweselić ciemny kolor -plus aplikacja. W burdzie rozmiar najmniejszy jest 110,
ja pomniejszyłam na 104.
Krój pochodzi z burdy 4/2007 r.  model 137 B.



poniedziałek, 12 maja 2014

Mały wróżbita.


Dni europejskie w przedszkolu.

W te dni, dzieci przebierają się w postać z bajki lub filmu. A tutaj Igor próbuje upodobnić się
do Harrego Pottera. Powiedzmy małego jeszcze w wzroście i sztuce.
Peleryna potrzebna na już, więc to co było - zostało użyte na jej uszycie.  Materiał to poliester
w skośną kratkę, plus skośna lamówka - czerwona dla podkreślenia jako ozdoba i czarna na dół,
aby zakryć szew. Szycie peleryny to moja zasługa, natomiast kapelusz wróżbity, mama Igora
zrobiła z tuby na słodycze. Możecie na podstawie tego kroju uszyć inne, do codziennego użytku
z materiałów wierzchnich czy wodoodporne lub posłużyć jak nam, czy np na szkolne baliki.
Wzór peleryny to - krój z burdy - 10/2008r.  model - 138 B.



sobota, 3 maja 2014

Spodnie wiosenne.


Szyte na wzór dżinsów.

Można powiedzieć, że test przechodzi kolejny krój spodni z burdy. Trochę chyba podobne, krojem
i szyciem choć jasne. Materiał to bawełna z lajkrą - cienka, przewiewna. Prawa strona jakby
z połyskiem, co może mi nie służyć - bo ponoć połysk poszerza optycznie. Wyglądają jakby nie były prasowane, ale taki to rodzaj materiału. Miękki, ale widać najmniejszy ruch ciała. Krój pochodzi
z burdy, choć musiałam zmniejszyć go o jeden rozmiar. Można powiedzieć na kobiece kształty.
Dobrze, że sprawdziłam to przed krojeniem materiału. Inaczej miałabym co zwężać, choć i tak musiałam dopasowywać trochę. Jedynie brak malutkiej kieszonki, reszta spodni zgodna z krojem.

Spodnie z burdy 4/2010 r.  model 120.













 Model i szkic na podstawie którego uszyłam spodnie.

sobota, 5 kwietnia 2014

Dziecięcy polar.


 Potrzebny dłuższy.

Tym razem szyty z wszywanymi rękawami. Zamiast kolorowych wstawek w kieszeniach i na rękawach jest taśma odblaskowa. Choć nie tam gdzie chciałam. Krój to bluza dziecięca, na podstawie której powstał ten polar. Model pochodzi z burdy - 4/2007r. model 137 B.
W burdzie krój jest na rozmiar 110, ja dla uszycia tego polara zmniejszyłam o jeden rozmiar 98.



środa, 26 lutego 2014

Papaverowa spódnica.


W sumie trzecia spódnica tego wzoru.

Dawno skrojona i pozostawiona samej sobie w szafie.
Okazało się, że jeden materiał farbował nie mogłam go połączyć z drugim materiałem na żakiet, który
sobie wymyśliłam. Jedna testowa, druga bo farba nie trzymała, a trzecia do łączenia choć w sumie na koniec z efektu zadowolona nie jestem. I w ten sposób namnożyły mi się spódnice.
Materiał to bawełna z odrobiną lajkry. Kupiony z myślą o spodniach, ponieważ nie spodobał się -
to znalazłam inne przeznaczenie temu materiałowi. Dość sztywnawy, ale mam nadzieję,
że po kilku praniach zmięknie jak dżins. To zapewne spowoduje mięcie się materiału,
no ale cóż zrobić. Na co dzień powinna się sprawdzić. Nie ma to jak testować materiał na sobie.
Z pozostałej części została uszyta, także spódnica - ale krótka z kombinowanymi zakładkami
z przodu ale to już w innym poście.



niedziela, 2 lutego 2014

Z męskich - damskie.


Następna przeróbka spodni.

Skoro leżą nie używane i zbyt małe dla właściciela, to warto je przerobić i zyskać spodnie dla siebie.
Uszyte z elano-bawełny, więc trochę sztywna-we. Ale jako zapasowe mogą być.
Kieszenie skośne - zostawiłam, zapięcie zamka przeniosłam na prawą stronę-damską.
Góra paska, odszyta do wewnątrz spodni. Krój tym razem własny szkolny, zapomniany.
Przynajmniej po skrojeniu nie skręcają się jak "Capri", które wcześniej szyłam.



piątek, 24 stycznia 2014

Testowe Capri.


Wykorzystane starsze spodnie.

Poprute i wykrojone jeszcze raz, według modelu z włoskiego katalogu " Marfy".  Który to zamieszcza
3-4 modele darmo w umieszczonej wkładce, ale bez opisów. Reszta krojów modeli zamieszczonych
w katalogu do kupienia na ich stronie. Na -  www. marfy. it.  Warto obejrzeć.
Ten katalog był dostępny do kupienia w Empiku. Niestety teraz podrożał i nie opłaca się dla samych rysunków kupować, chyba że  mogą posłużyć jako model do tworzenia kroju.
Spodnie trochę poprawiane, niestety nie ta figura. Ale wykorzystam choćby po domu.
A dodatkowo sprawdziłam z ciekawości jaka różnica jest w rozmiarze i kroju. Krój dżinsowy,
z bocznym zapięciem na metalowe zatrzaski, tyle zdołałam przetłumaczyć na "tłumaczu"- model
poszerzany rozmiarem od wewnątrz kroju.

Z tego katalogu szyte i ten model.



środa, 15 stycznia 2014

Korygowanie kroju cz.1.


Kiedyś kupiony segregator - "Sekrety dobrego szycia" -  z poradami szycia, kupiony raczej
z ciekawości - pomaga mi czasami, rozwikłać nie które problemy dotyczące szycia w gotowym
wyciętym już kroju.
Może i Wam będą pomocne te zdjęcia z najczęściej  występującymi wadami wedle niektórych sylwetek. Biust, dekolt, ramiona, plecy.