środa, 22 marca 2017

Spodnie dresowe


Dziecięce :)

Szare spodnie, to wykorzystanie pozostałości materiału z marynarki męskiej.
Uszyte z dzianiny punto.
W kolorze mięty, to dresówka drapana zakupiona w Textilmarze.
Krój nie zmieniany - bez tylnych kieszeni, jedynie skróciłam nogawki.
Dół spodni obrzucony i przeszyty -tworzy tunel na gumkę. Gumka zwęża dół spodni, o 2 cm.
W tym numerze jest też marynarka dziecięca - akurat na rozpoczęcie roku szkolnego - dla chętnych pasji szycia :)      Wykrój z burdy 10/2013r.  - model 143  - rozmiar 122.









                        1.


                        2.

                        3.

1. W pasku, miejsce pod dziurki podkleić klejonką, wyszyć dziurki - najlepiej pionowo.
Boki paska lub jeden bok zszyć, można zostawić w szwie otwór do wciągnięcia gumki. Przestebnowałam boki, aby przy wciąganiu gumki - szew nie obracał się.

2. Złożyć na pół, przeprasować. Pierwszy sposób wszycia paska: przyłożyć pasek prawą stroną
do prawej spodni i przyszyć go wokoło ( pilnujemy głównych punktów -bok spodni do boku paska - środek do środka - wtedy mamy jednakowo rozłożony materiał odzieży).
Przekładamy pasek do tyłu spodni na lewą stronę - wkładamy przeszyty szew do środka paska -
przypinamy sobie szpilkami wokoło i szyjemy po pasku lub w rowku tuż obok paska wokoło.
Zostaje nam wciągnąć gumkę i sznurek.
Drugi sposób : złożyć razem dwie warstwy paska, razem z górą spodni wokoło, spiąć i przeszyć wszystko razem - potem obrzucić. (pokazuje to zdjęcie - pasek spięty szpilkami).
Aby szew się nie obracał, można go przeszyć po prawej stronie paska razem Wciągnąć gumkę.

3. Podklejam miejsce wyszycia dziurki lub zostawiam otwór w szwie spodni od wewnątrz.
Obrzucam dół, zawijam zapas dołu spodni na np. 2cm do środka i przeszywam wokoło.
Powstaje tunel na gumkę lub samo podłożenie nogawki.
Lub doszywamy złożony na pół, zszyty ściągacz na dole nogawki.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających - Halina. :)


poniedziałek, 6 lutego 2017

Mały piracik


Najprostsza kamizelka z możliwych.
Welur bawełniany - kawałek materiału, pozostały z szycia. Z niego została uszyta kamizelka.
Z kroju pozostały przody, tył i kieszenie. Mogłam wszyć cieńszy zamek, wtedy może
nie wypychałby się tak po środku kamizelki - mimo, że nie został wdany.
W dole kamizelki wszyłam z tego samego materiału ściągacz, aby ją przedłużyć.
Obwód szyi i pachy odszyte tasiemką ze skosu, złożoną na pół.
Krój pochodzi z burdy 5/2006r. - model - 139 - rozmiar 74.




Poniżej właściciel kamizelki :)







Najpierw został przyszyty "piracik" do kieszeni, potem dopiero kieszeń do przodu.
Zszyłam ramiona, obszyłam lamówką szyję i pachy - zostawiając ok. 2 cm. lamówki na obu końcach  - aby uchronić końce przed wystrzępieniem. Lepiej ściąć trochę, niż by miało jej brakować.
A dopiero potem zszyłam boki, w dole pasek ściągacza  i zamek.
W tym poście pokazałam wszycie zamka. Trzeba trochę cierpliwości, bo to strasznie małe rzecz :)

Materiały takie jak; aksamit, plusz, welur i sztruks kroimy w jednym kierunku - 
nie odwracamy kroju - bo odwrócony włos materiału zmieni odcień w ubraniu
( przód czy tył będzie się różnił od siebie).

Pozdrawiam odwiedzających bloga - Halina.

wtorek, 3 stycznia 2017

Miła niespodzianka.


Witam wszystkich w Nowym Roku!
Znalezienie swojej wykonanej pracy w burdzie, cieszy oko.
Właściciel z marynarką :)




Niespodzianka w styczniowej burdzie 2017 r.
Mnie cieszy każda dobrze uszyta rzecz, choć są i takie - które sprawiają trudność.
Ale warto być cierpliwym i upartym, tam gdzie właśnie napotykamy na problemy.
Bo radość z ukończenia jest duża. :)

Zachęcam do przygody z maszyną do szycia. Nabycia umiejętności i radości z samodzielnie
uszytych rzeczy. Takich jakich chcemy - z kroju i z wybranego przez siebie materiału.
W końcowym efekcie widzimy odmienioną siebie lub kogoś bliskiego  - czyż nie....

Dzięki blogowi poznałam wielu wspaniałych ludzi, a także inne postrzeganie szycia, mody -
to także zdobywanie wiedzy i nauka, która może przynieść dodatkowe korzyści dla siebie, innych.
Warto szukać źródła radości i spełniać swoje marzenia - zachęcam :)

Angelika namówiła mnie na założenie bloga -  to także jej radość. Agnieszka chciała zrobić
prezent mężowi w postaci marynarki - więc mogłam pokazać swoje szycie.
Zdjęcie zrobione aparatem zięcia, na spotkaniu rodzinnym. 
Taka mała historia jednego zdjęcia - "marynarki" i po części tego bloga.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i życzę wytrwałości w dążeniu do swojego celu,
w różnych waszych talentach :)  
Halina.