piątek, 13 listopada 2015

Bluzka.


Czy warto kupić gotową bluzkę i poprawiać?

Trafiając na tzw. okazję cenową i dodatkowo dobry materiał - to chyba warto.
Zmiana w bluzce to: obniżenie pachy, zwężenie obwodu szyi.
Dzięki temu mamy biust we właściwym miejscu, a zamiast odstającego kołnierza
dobrze układającą się stójkę.
Przy okazji zostały skrócone rękawy i zamienione  mankiety na kontrastowy kolor.

                                                                                                                                                                      








 Popruta i dopasowana.



1. W ten sposób obniżyłam pachę. Przed ścięciem ramion nanosimy punkty łączące pachę 
z rękawem, aby móc potem zszyć je tak samo. Ścięte ramiona o 1.5 cm. i o tyle obniżona pacha. 
Gdy mamy za głęboką pachę zostawiamy ją jaka jest - tylko ścinamy same ramiona. 
W tedy ją skrócimy. Ale trzeba uważać, aby przy obniżaniu czy pogłębianiu pachy nie zwężyć sobie szerokości plec czy przodów (pokazuje to trzecie zdj.).



2. Skrócenie rękawów dość znaczne, trzeba było przesunąć całe obszycie rozporka do mankietów.
Pliska długa jak rozcięcie, może być cięta ze skosu lub prosto. Przeszyta wokół brzegiem, na samym końcu złożona na pół i zamocowana.



3. Mankiet ułożony i przyszyty prawą stroną do prawej. Uważajmy, aby na końcach wyszło nam równo, gdyż wkładając szew do środka - linia brzegu powinna nam wyjść równa z pęknięciem rękawa.



4. Chowając szew do środka, układamy od lewej strony rękawa mankiet 1-2 mm. tuż za linią przyszycia mankietu. Przypinamy szpilkami lub fastrygujemy. Możemy wywrócić rękaw na lewą stronę, aby nam było lepiej szyć. I po prawej stronie rękawa szyjemy tuż za mankietem w rowku łapiąc równocześnie spód mankietu ( ostatnie zdj. ).



 5. Kołnierz wyprułam, zostawiłam stójkę. Skróciłam na środku tyłu, aby zostawić dziurkę 
i jednakowe zaokrąglenia z przodu. Przyszyta prawą stroną do prawej i zamknięta od środka.
Układałam stójkę tak jak mankiety, 1-2 mm. tuż za linię przyszycia stójki i przeszywając ją brzegiem  ( ciemna stójka wewnątrz) nitka szycia wychodziła po prawej stronie, tuż poniżej stójki w rowku.



 6.  Powyżej jeszcze raz zdjęcie pachy pokazujące jak ją pogłębić.
Moje zdjęcie pokazuje, że można dodatkowo ściąć sobie szerokość pleców czy przodów. 
Robimy to tylko wtedy, gdy są one za szerokie.
Jeśli mamy dopasowaną bluzkę to drugie zdjęcie pokazuje właściwe pogłębienie samej pachy.

Tak powstała poprawiona bluzka. Niestety zagapiłam się i nie zrobiłam zdjęcia przed zmianą.
W piątym i szóstym zdjęciu znalezione i wykorzystane dwa zdjęcia z Pinterestu dla lepszego przedstawienia zmian w bluzce.
Powiedzcie czy było warto ?
Pozdrawiam wszystkich - Halina.


35 komentarzy:

  1. Pewnie, że było warto. Bluzka prezentuje się świetnie. Wiadomo, że szwalnie szyją ubrania wg standardowej rozmiarówki, a większość z nas od standardów znacznie odbiega :) Warto dopasować ubranie do swojej sylwetki nawet jeśli to nie okazja cenowa :)
    Właśnie zastanawiam się jak poprawić bluzkę, ale mam z nią problem innego rodzaju. Rozmiar jest sporo większy od mojego i muszę ją chyba popruć i wykroić od nowa, bo podkroje pach są zbyt głębokie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeśli mogę coś radzić, to poprułabym bluzkę i dopasowała do swojej figury. Bo jak pachę zmniejszymy to i rękaw trzeba. Potem należałoby sprawdzić szerokość ramion, przy okazji pachy szerokość przodów i pleców. No w sumie wyjdzie cała bluzka bez szyi i dołu :) Dasz radę, chęci też znajdziesz :)

      Usuń
  2. Pewnie warto Halinko. Masz talent, umiesz przerobić, to duży plus.
    Wyszło świetnie...serdecznie Cię pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Staram się jak najlepiej, aby być z danej rzeczy zadowoloną lub ktoś inny :) Pozdrawiam i ciekawego weekendu życzę :)

      Usuń
  3. No nie wiem, chyba nie mam cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z początku może człowieka dobić - bo niewątpliwie jest ogrom pracy, ale satysfakcja także. Bo przecież daliśmy tej sztuce radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam samozaparcie. Mnie by pewnie coś trafiło już przy pierwszym pruciu. A potem byłoby tylko gorzej. Szacunek! I dziękuję za instrukcję. Szansę, że zabiorę się za podobny projekt są niewielkie, ale co wiedza o konstrukcji to wiedza. Bluzka po zmianach prezentuje się ślicznie i oryginalnie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cierpliwości nauczyłam się na praktykach. Nie wiem czemu "szef" upodobał sobie mnie do takich prac - ale muszę przyznać nauczyłam się sporo właśnie na tych przeróbkach. Choć nie powiem żebym wtedy to lubiła :) Lubię także wyzwania, jeśli nie sprostam to się czegoś nauczę - z takiego założenia wychodzę :)

      Usuń
  6. Halinko, takich zmian to ja dokonuje bardzo czesto, nie tylko dla siebie, ale tez dla moich klientek. Swietny material, piekny desen jesli ma bluzka, to warto kupic nawet 3 rozmiary za duza, jesli nie ma mniejszych i przerobic. Ja juz jestem przyzwaczajona do takich przerobek, bo odkad siegam pamiecia, zawsze musialam moje rzeczy dopasowywac, bo kiedys nie bylo roz. 34 i w ten sposob, nauczylam sie sie szycia.

    Twoje przerobki, Halinko, to wielkie mistrzostwo. Sporo bylo pracy, ale naprawde bylo warto!! Wyszlo wspaniale i szczerze gratuluje :)

    Serdecznie Cie pozdrawiam i milej niedzieli Ci zycze:)
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Duża pochwała, ale ja to traktuję jak coś normalnego o ile umiem to zrobić. Bo nadal jest masę rzeczy, których chciałabym się nauczyć w szyciu. Ja jestem niższą osobą więc skracanie dołów czy rękawów jest normą w życiu. A czasami coś więcej i cięższej garderobie. Muszę przyznać ci rację jeśli chodzi o rozmiarówkę, teraz tych szczuplejszych jest więcej za to nie widzę 38 - 40 albo tylko w niektórych sklepach. Tak to już jest. Trzeba sobie samemu radzić :)

      Usuń
    2. To wielkie szczescie, radosc, a takze bogactwo, jesli sie umie cos samemu przerobic, czy uszyc ! A jak wielka frajda i satysfakcja, ze sie ma jakas niepowtarzalna rzecz, ktora sie uszylo:) Nieprawdaz, Halinko?? Na pewno doskonale znasz to uczucie:-)

      Usuń
  7. Przeróbki koszul wymagają olbrzymiej cierpliwości. Ładnie to wyszło, gratuluję! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Można tak powiedzieć i staranności jeśli chodzi o kołnierze, mankiety a w kobiecych żaboty :)

      Usuń
  8. Pewnie, że było warto. Bardzo ładnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja się cieszę, że wyszła prawidłowo, a córka zadowolona. Tylko tego czasu trzeba szukać... :)

      Usuń
  9. Na pewno było warto, choć rzeczywiście szkoda zagapienia się i brak bluzki przed :) Za to poprawki i efekt końcowy bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję :) Tak to jest, gdy wszystkich na miejscu nie ma i rzekłabym wpadają na chwilę, a w nich łapiemy zdjęcia lub nie - bo czas trzeba poświęcić zupełnie na co innego. Ale coś tam mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo udana i ciekawa przerobka. Jak najbardziej warto bylo bluzeczke poprawic, bo tylko na tym zyskala. Wprawdzie ostatnio ciagle cos komus przerabiam i poprawiam, ale najczesciej sa to proste i szybkie przerobki. Nie wiem, czy porwalabym sie na rozpruwanie bluzki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja czasami lubię samą siebie sprawdzać i mówię sobie powinnam dać lub dam radę. Ale zawsze zależy jaka to rzecz :)

      Usuń
  12. Halinko było warto :)bluzka bardzo ładnie się prezentuje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję :) Miło mi, że Tobie i innym się podoba. Materiał bawełniany nie żorżeta, która lubi się kręcić - więc się podjęłam tego zadania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem, jak wyglądała przed, ale poprawiona leży po mistrzowsku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję :) Przed spruciem, bluzka przede wszystkim była na wyższą osobę - to dlatego biust był niżej. Skoro obwody były w porządku, to skróciłam ją górą co automatycznie podniosło zaszewki wyżej. Przy okazji zwęziłam dekolt bo odstawał od szyi. Wyglądało to tak, jakby był wszyty większy kołnierz niż obwód wedle rozmiaru. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam za wytrwalosc! Uwielbiam szyc ale przerobki nie naleza do moich ulubionych zadan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wytrwałości i cierpliwości ciągle się uczę :) Przeróbek też nie uwielbiam, ale jeśli stwierdzę że dam sobie radę, to się za daną rzecz wezmę. Wiadomo, że szycie czegoś nowego jest lepsze i szybsze. :)

      Usuń
  17. Śliczna krata :) Oj warto, jeśli ktoś tak potrafi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wybór należał do córki. :)

      Usuń
  18. Wesołych Świąt Halinko...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Ja wprawdzie po czasie życzę, ale niech radość i wzajemna miłość gości w waszym domu. :)

      Usuń
  19. Jestem pod wrażeniem! Świetnie to zrobiłaś. Muszę w wolnej chwili wrócić do tego wpisu. Ja uwielbiam koszule. Koszula plus spodnie z materiału lub dżinsy i czuję się ubrana do pracy. Mam kilka sztuk koszul męskich xxl po mężu i chcę je przerobić na mój rozmiar S ale widze że najlepiej to wykroić nową koszulę np.z burdy i zszyć tylko tego kołnierza najbardziej się boję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Taki strój najprostszy, wygodny i prawie służbowy - bo pewnie nie wszędzie tolerują dżinsy. Kołnierz nie jest taki trudny, tylko trzeba pilnować - aby był dokładnie odszyty na szwach. Gdyż chcemy, aby pasował w obwód szyi danej bluzki. Wymieniałam kołnierz w koszuli i zrobiłam zdjęcia,więc zrobię taki mały post - może Ci pomoże w szyciu :)

      Usuń
    2. Dodam tylko, że warto zrobić sobie próbny kołnierz, aby zobaczyć czy wszystko wychodzi dobrze podczas szycia. Powodzenia :)

      Usuń
  20. Kiedyś szyłam sobie wg wykrojów z gazet, teraz juz nie mam cierpliwości do tego :(
    Bluzka wygląda profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś szyłam sobie wg wykrojów z gazet, teraz juz nie mam cierpliwości do tego :(
    Bluzka wygląda profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję :)Szyję przeważnie z wykrojów burdy, ale sporadycznie. Mało czasu i ręce też czasami protestują. Ale ogólnie szycie mnie odpręża, choć zdarzają się kłopotliwe kroje. :)

    OdpowiedzUsuń