poniedziałek, 12 maja 2014

Mały wróżbita.



Dni europejskie w przedszkolu.

W te dni, dzieci przebierają się w postać z bajki lub filmu. A tutaj Igor próbuje upodobnić się
do Harrego Pottera. Powiedzmy małego jeszcze w wzroście i sztuce.
Peleryna potrzebna na już, więc to co było - zostało użyte na jej uszycie.  Materiał to poliester
w skośną kratkę, plus skośna lamówka - czerwona dla podkreślenia jako ozdoba i czarna na dół,
aby zakryć szew. Szycie peleryny to moja zasługa, natomiast kapelusz wróżbity, mama Igora
zrobiła z tuby na słodycze. Możecie na podstawie tego kroju uszyć inne, do codziennego użytku
z materiałów wierzchnich czy wodoodporne lub posłużyć jak nam, czy np na szkolne baliki.
Wzór peleryny to - krój z burdy - 10/2008r.  model - 138 B.






A oto model z którego szyta jest peleryna.
Poniżej pan czarodziej we własnej osobie.
















Zdjęcia wyszły nie najlepsze, bo wróżbita chciał widzieć jak każde zdjęcie wychodzi na aparacie.
Co chwilę był w innym miejscu. A tu czas goni, bo trzeba iść do przedszkola. Peleryna szyta bez miary, a rano ledwo przyniesiona - to posłużyła do robienia zdjęć...
Wyszły jak wyszły, teraz muszą być - innych nie ma.

Zdjęcia z szycia dałam tutaj. Dodatkowo daję link do szycia kieszeni, które mogą posłużyć jako wyjście do kilku rodzai kieszeni: jak ja zrobiłam do osobnych plis, pod zamek lub jak pokazała Gosia od razu całą kieszeń z jedną pliską czy dwoma. Jak kto woli.
Napiszcie czy Wam się podoba i czy uszyłybyście w inny sposób kieszenie. 
Jestem ciekawa waszego zdania.
Witam nowych członków na moim blogu -  Halina.


sobota, 3 maja 2014

Spodnie wiosenne.



Szyte na wzór dżinsów.

Można powiedzieć, że test przechodzi kolejny krój spodni z burdy. Trochę chyba podobne, krojem
i szyciem choć jasne. Materiał to bawełna z lajkrą - cienka, przewiewna. Prawa strona jakby
z połyskiem, co może mi nie służyć - bo ponoć połysk poszerza optycznie. Wyglądają jakby nie były prasowane, ale taki to rodzaj materiału. Miękki, ale widać najmniejszy ruch ciała. Krój pochodzi
z burdy, choć musiałam zmniejszyć go o jeden rozmiar. Można powiedzieć na kobiece kształty.
Dobrze, że sprawdziłam to przed krojeniem materiału. Inaczej miałabym co zwężać, choć i tak musiałam dopasowywać trochę. Jedynie brak malutkiej kieszonki, reszta spodni zgodna z krojem.

Spodnie z burdy 4/2010 r.  model 120.
















 Model i szkic na podstawie którego uszyłam spodnie.





Próba ujęcia w zdjęciach bzu rosnącego między blokami na osiedlu, co wzbudziło trochę zainteresowania i zdziwienia niektórych ludzi, ha ha...Troszkę jest uchwycony, lubię budzącą się zieleń - coś pięknego w przyrodzie.
















Szycie poszczególnych części spodni można znaleźć, wcześniejszym poście "Młodzieżowe - sztruksowe spodnie i  w poście "z męskich damskie", oraz różne porady blogowiczek.
Choć tutaj także daję kilka zdjęć. Dżinsy w kroju są różne, dopasowane, luźne, z poszerzonymi nogawkami. Ja zrobiłam blisko ciała, nie obciskające, bo fałdki nie wyglądają elegancko na zdjęciach sami przyznacie...
Czuję się w nich swobodnie i oto chyba chodzi w spodniach.
Z pozdrowieniami dla wszystkich odwiedzających - Halina.