niedziela, 31 maja 2015

Dwie sukieneczki czy haleczki?


W zależności jak kto na to spojrzy lub jaką ma potrzebę.

Ale też w grę wchodzi rodzaj materiału z którego są uszyte. Nowe sukienki są z żorżety.
Sukieneczki uszyte i skopiowane na wzór kupionej, jakiś czas temu sukienki.
Starsza jak i nowe mają nitkę prostą wzdłuż swojej długości, nie są szyte ze skosu. Nie mają zamka.
Jedynie zostały przedłużone kilka centymetrów. Sukienki bez właścicielki, chyba, że zgodzi
się z fotografować w nich lub użyczy zdjęcie z wakacji na których w tej chwili przebywa.

A oto i one.




Układając sukienkę na materiale, najpierw ją spięłam na bocznych szwach także górę i dół.
Przed skrojeniem takiej sukienki czy bluzki, zwróćcie uwagę na długość przodu i tyłu złożonej rzeczy.
Tył jest krótszy od przodu, a po z krojeniu i zszyciu - powinna nam się układać tak samo.




Materiał złożony na pół do środka brzegami, aby śr.przodu i tyłu miał złożony brzeg materiału.
Sukienka jest zszyta, trzeba sobie pomóc małym szkicem, utworzyć zaszewkę boczną - piersiową.
W sukience nitka prosta biegnie wzdłuż całej długości, więc nie miałam problemu - odmierzyć z dwóch
stron przodu, złożonego na pół - równej długości tuż przed zaszewką. Odrysowałam górę, zaznaczając odległość zaszewki z boku i jej długość. Pionowa kreska to, w połowie przodu -
szer. rozstawu biustu.




Na wykroju odległość zaszewki, taka sama jak w sukience. Przecinamy proste linie i zakładamy górną na taką głębokość, jaką ma zszyta zaszewka w sukience - np. w połowie wynosi 1.5 cm - to musimy założyć 3 cm, aby przecięta linia zaszewki, rozłożyła się - na taką samą szerokość - co boczna. Musimy mieć rozłożoną zaszewkę na materiale w kroju sukienki. Zwracamy uwagę, że musimy wykroić nową sukienkę wyżej od strony pachy jak i szerszą w gorsie, aby po zszyciu, sukienka miała tą samą szerokość co starsza - na wysokości biustu.. Musimy też wziąć pod uwagę, czy dany materiał rozciąga nam się w poprzek tak samo, co w starszej sukience. Nowa musi mieć ten sam obwód
w gorsie, aby móc ją bez przeszkód założyć przez głowę.




Odrysowujemy, zaznaczamy zaszewkę zostawiając wokół ok. 1.5 cm więcej materiału.
Spinamy i dopiero w tedy docinamy do gotowej sukienki kontury - po uprzednim jeszcze sprawdzeniu - rozciągliwości materiału. Można sobie pomóc gotowym wykrojem, o podobnym kroju np. z burdy - bluzki czy sukienki, która ma taką zaszewkę.




Kupione gotowe lamówki, ułatwiają szycie. Zaprasowane na pół, wystarczy odmierzyć długości przodu, tyłu oraz pach. Ale trzeba wziąć pod uwagę - rozciągliwość danej lamówki - zanim ją przyszyjemy. 
Aby nam nie wyszły długości, większe niż powinny. Pierwszy był zszyty tył sukienki jak we wzorze. 
Potem odszyte lamówką podkroje przodu i tyłu oraz pachy. Zostało zszycie boków, obrzucenie szwów
i podwinięcie dołu - wyprasowanie.
Pierwsze zdjęcie pokazuje - minimalne ścięcie samych "rogów" odszytych przodów lub tyłu - aby przy obszywaniu lamówką pach - przód nam potem nie odstawał od ciała.




Tym zdjęciem, chce zwrócić uwagę, dlaczego zaszewka ma wysunięte krawędzie poza linię boku - 
choć patrząc na gotową sukienkę, wydaje się nam zaszewka prosta.
Zamykając ją, utworzymy linię prostą boku, ale przede wszystkim nie będzie nam brakować centymetrów w obwodzie gorsu. Można to sprawdzić, na gotowym wykroju  - zamykając taką zaszewkę.
Chyba prosty sposób przeniesienia zaszewki z gotowego ubioru, choć nie całkiem prawidłowy.
Zdjęcie wzięte dla przykładu z Pinterestu i burdy.

Puszczam w obieg te moje wywody, może komuś posłużą.  Halina.
Miło mi będzie, przeczytać wasze komentarze lub uwagi.