niedziela, 23 listopada 2014

Czapka.


Czy ją lubimy?

Raczej nie, bo nam fryzury przyklapuje - a wygląd nawet jak zimno musi być.
Ja zakładam mimo jej przywar, bo w głowę mi zimno - a wygląd wtedy z chodzi na drugi plan.
Ta czapka powstała z resztek pozostałych z szycia żakietu. Tak samo jest z podszewką.
Wzór znalazłam na Pintereście, gdzie wiele osób wrzuca swoje pomysły, kroje.
Pin wydrukowałam na kartce A4 i taki krój bez dodania szwów uszyłam.


Poniżej pierwsza czapka z tego kroju. Po uszyciu wzorca skróciłam o 1cm czubki klinów górą.
Więc jest płytsza i sięga połowy uszu pasek czapki. 




Swoją zrobiłam luźniejszą i dodatkowo wszyłam z tyłu gumkę. Co dało czapce trochę luzu wokół głowy, nie przylega tak bardzo. Pozostawiłam długość klinów takie jakie były, więc mogę ją zaciągnąć bardziej na uszy.
Najlepiej sprawdzić obwód klinów w obwodzie czy zgadza się z naszym i dopiero zszyć. 




       
Wzór i prototyp czapki. Zszywałam pierwszy raz kliny na 0,5 cm. i czapka na mnie była luźna.
Pozostałe dwie na 0,8 cm. i jest akurat. Podkleiłam jedną stronę daszka klejonką z materiału,
którą używają do usztywniania kołnierzy w koszulach. Można ją kupić na metry.







Drugą czapkę zrobiłam z ozdobą, a jest nią obrzucony pasek brzegu materiału ułożony w kwiatek plus guzik. Inwencje twórcze co do koloru czy ozdób pozostawiam Wam.
Wcielajcie pomysły w życie i niech Wam służą ciepłem czy ozdobą sylwetki.
Pozdrawia Was babinka w czapce.