sobota, 30 sierpnia 2014

Może się przyda.



Czasami trzeba skrócić.


W marynarka, w której rękawy okazały się za długie.
Czasami można je skrócić, pod warunkiem, że w rozporkach w rękawie nie są przecięte dziurki.
Samo wyszycie dziurek można spruć i skrócić, a guzik przeszyć wyżej.
A tak to mniej więcej wygląda.






Zanim podpruję podszewkę, to fastrygą przyczepiam podszewkę z wierzchnim materiałem w okolicy łokcia.
Zaznaczam linię skrócenia fastrygą, dlatego gdyż po ścięciu nadmiaru rękawa czasami trzeba dokleić włókninę i wtedy znaczenie mydełka zniknie pod ciepłem żelazka, a fastryga zostanie.
Poodpruwam podszewkę i zapas rękawa. Jak trzeba to dwa guziki zewnątrz o ile złapany jest nimi materiał.





Prawa strona rękawa jest odszyta w szpic, co czasami stwarza kłopot, dlatego postanowiłam te odszycie pokazać. Lewa tylko odszyta do długości rozporka rękawa. Tutaj z prawej strony widać
linię poniżej włókniny i aby wzmocnić sam kant rękawa trzeba ją dokleić.





Po ścięciu nadmiaru materiału i doklejeniu włókniny, układamy zapas rękawa na zaznaczonej wcześniej linii. Z zapasem rozporka tworzy kwadrat, rysujemy mydełkiem przekątną do szpica (spróbujmy tą linię odbić pod spodem kwadrata). Ten skos zszywamy od wewnątrz do szpica.
Po prawej stronie zdjęcia linie na rozłożonym zapasie rękawa.




Odwrócenie zapasu na wewnętrzną stronę (lewą materiału) i zszycie po wyrysowanym skosie w szpic.
Potem zszyty szpic składamy w kwadrat i układamy go wewnątrz zapasu do obu linii brzegu rozporka (bocznej i kantu rękawa) -  wywracamy zapas na prawą stronę (kwadrat włożony w środku zapasu).
Lewa strona rozporka odszyta prosto, od lewej strony i potem wywrócona na prawą.




Po sprawdzeniu czy obie części rozporka na zewnątrz są równe, przeszywamy linię rozporka do zapasu rękawa, aby na zewnątrz w rozporku nie było dziury. Skracamy podszewkę tyle samo co rękaw i przyszywamy ją ręcznie lub maszynowo na tyle ile nam pozwoli otwór. ( trzeba sprawdzić
czy szerokość podszewki jest jednakowa z rękawem marynarki, czasami trzeba ją zwężyć).
Można także znaleźć zszycie w podszewce rękawa, przez które jest wywracana cała marynarka po uszyciu. To przez ten otwór można dostać się do dołu rękawa i odszyć w dole podszewkę wokół całego rękawa. Tylko nie skręćcie podszewki bo jej potem nie wywrócicie prosto. Musi być szew na szew, wtedy się nie pomylicie. Zostaje przyprasowanie i przyszycie guzików na swoje miejsce.

Tym samym sposobem, odszyłam rozporek w spódnicy. 
Powodzenia.


piątek, 1 sierpnia 2014

Zielona sukienka.



Szyta z myślą na uroczystość weselną.

Początkowo miał być całkiem inny krój tej sukienki. Ostatecznie zmieniona na wersję zielonej sukienki,
choć zamiast marszczenia w talii są zakładki  bez góry z szyfonu. Uszyta z dwustronnej satyny na podszewce. Materiał został zamieniony na matową stronę jako prawa. Grubość średnia, materiał
lubi się mocno strzępić po skrojeniu. Wykorzystałam jakby dwie burdy - wzór podstawowy to zielona sukienka z nr. 12/2013r. - model 122.  A krój z burdy - 1/2012r. -  model 123.
Kroje prawie jednakowe, w drugim dłuższy przód i ten wybrałam.







                         Tak wyglądają oryginały. Ten krój przedstawiono w burdzie jako
                         sukienkę ze skóry welurowej ze streczem z prostym dołem jak w spódnicy.
                         Gorset z satyny, który można zestawić ze spódnicą lub spodniami, może być
                         eleganckim strojem wieczorowym. Albo bielizną.




 
                         Tak wygląda mniej więcej z paskiem.






          
                      Poniżej sukienka z początkowo innymi ramiączkami z których zrezygnowaliśmy.
                      I wykończenie sukienki.




Innym razem szyłam podobną sukienkę, tylko z zamkiem po środku tyłu.
I dodatek w postaci zdjęć z szycia tej sukienki.
Co myślicie o tej sukience?
 Halina.