poniedziałek, 27 maja 2013

Damskie spodnie.



Pierwsze spodnie z Burdy.

Wybrałam niby prosty krój spodni.  Ale po odrysowaniu kroju ciągle wydawały mi się za szerokie
w udach, dlatego wybrałam mniejszy rozmiar 40.  Po skrojeniu i zszyciu przodów z karczkami -
łącząc boki nadal coś mi nie pasowało. Więc zebrałam jeszcze boki na biodrach o 1cm. z obu stron
i zebrałam 1 cm. w  tylnych nogawkach od wewnętrznej strony do kolana.
Dopiero teraz jest w porządku. W burdzie spodnie te uszyte zostały z lnu  kontrastową stebnówką,
moje z tkaniny mieszanej z niewielką domieszką elastyny.
Ale polecałabym bawełnę z domieszką wiskozy czy właśnie len.      
Wykrój z egzemplarza  burdy 7/2007 - model 108 D.















Na szkicu pokazane są szlówki z których zrezygnowałam.  Natomiast zostawiłam stebnówki, 
choć są w kolorze tkaniny. I trochę dłuższy zamek.










 




  




 










Mogę jedynie powiedzieć, że dość mocno są wyeksponowane biodra w samym kroju.
Dlatego musiałam je trochę pozwężać  na swoją figurę.
Materiał jest tak lekki, że prawie go na sobie nie czuję. Na cieplejsze dni jak znalazł.
Polecam ten krój spodni paniom z talią i pełnymi biodrami.
Jeśli komuś  spodobały się te spodnie to niech próbuje swoich sił w szyciu.
Halina.


środa, 15 maja 2013

Stare zmienione na nowe.



Drugi żywot spodni.

Aktualnie spodnie te nie pasują na właściciela, więc korzystam z okazji  i  będę szyć z nich  próbne spodnie dziecięce z  Burdy,  które mi się spodobały. A ponieważ były już kilka razy  prane,
więc materiał miększy, a oto chodzi.  Nikt nie lubi sztywnej odzieży.
Drugie spodnie do piaskownicy dla chłopca o rozmiarze 98. Krój pozostał bez zmian.
Jedynie brakuje małej kieszonki w kieszeni górnej i na nogawce strzałki poniżej kieszeni z lewej strony. Z jednego wzoru można uszyć spodnie długie lub krótsze za kolano.

Model pochodzi z burdy 3/2007r. - wzór 137 A i B.










Wybrałam długie spodnie, a więc wzór 137 B.






Jak to zwykle bywa po pierwsze trzeba wykroić spodnie według wzoru i wszystkie dodatki.
O ile dana powierzchnia spodni na to pozwoli. Wiadomo gdy mamy materiał zawsze mamy
tej przestrzeni więcej.






Poniżej mamy uszyte w spodniach kieszenie górne w przodach i nakładane kieszenie tylne  przestebnowane podwójnie- plus zszyty szew zewnętrznych boków spodni, który przestebnowałam jeden raz blisko przy szwie.
Tutaj pokazałam jak szyć takie spodnie od początku. A tutaj pokazane są takie same kieszenie.






W tym poście pokarze kieszenie dolne w tych spodniach, trochę się różnią od płaskich kieszeni,
gdyż te mają dodatkową szerokość ( czyli takie mieszki kieszeniowe).






Podkleiłam zapas kieszeni, aby zapobiec przed rozciągnięciem.
Kieszeń ma dwa boczne paski, które ją poszerzają. Proste boki zaprasowane na szerokość zapasu.
Zaokrągloną stronę przyszywamy do boku kieszeni od kreski, która zaznaczony jest zapas odszycia kieszeni. Składamy na pasku zapas podwinięcia paska i przykładamy do linii podwinięcia kieszeni  -
przypinamy u góry szpilką i na dole oraz na zaokrąglonej części paska. Najlepiej, gdy zaczniemy szyć od dołu, aby zorientować się jak manewrować na zaokrąglonej części paska zszywając go z kieszenią.
Mam nadzieję, że zdjęcia pomogą zrozumieć kolejność szycia.






Zdjęcie poniżej pokazuje zszytą drugą stronę boku kieszeni, którą zszywamy od góry.






Po zszyciu boków, przycinam zapas szwu do 0,5cm.  i  dodatkowo obrzuciłam szwy.
Następnie nakładam zapas podwinięcia kieszeni na paski przyszyte z kieszenią - poniżej
i przeszywam zapas podwinięcia do pasków po boku. ( po tym samym szyciu)





Odwracamy zapas na lewą stronę kieszeni i przeszywamy na szer. 1,5cm. od brzegu.









Po przeszyciu podwinięcia kieszeni, przeszywamy brzegi łączonych boczków po prawej 
stronie  na 1mm. wzdłuż tych szwów z obu stron kieszeni.
Kieszeń układamy w dół nogawki na wyrysowanej linii kieszeni na nogawce spodni.
Przeszywamy dolny brzeg kieszeni po linii zapasu szwu.





Następnie przypinamy boki  kieszeni do wyrysowanej  linii  wysokości kieszeni i przeszywamy boki,
uważając aby podczas szycia nie wyszedł nam w rogu dolny szew podczas szycia boków.





Boczki składamy na pół i mocujemy u góry kieszeni po bokach.
Teraz pozostaje przyszyć patkę kieszeni. Ale trzeba postanowić jakie będą guziki czy nabijane
czy zwykłe przyszywane. Bo teraz jest odpowiedni moment, aby zrobić dziurki.
Rysujemy mydełkiem linię od brzegu kieszeni w odległości  1,5 cm. Przykładamy patkę i sprawdzamy
czy układa nam się równo z kieszenią. Szyjemy po linii zapasu, odwracamy patkę w dół kieszeni
i stebnujemy górę patki dwa razy.






Pozostaje zszyć tył spodni po kroku, a potem po prawej stronie brzegiem szew ostebnować jeden raz. Wywrócić spodnie na lewą stronę, przypiąć równo środek spodni w kroku i przeszyć wewnętrzne
szwy, obrzucić.  Przygotować pasek na szerokość 2,5 cm. na gotowo - plus zapasy szwów.






Gotowa kieszeń z patką. W pasku  trzeba wyszyć dwie dziurki w odległości 6 cm od środka  przodu-
po obu stronach. I dopiero przyszyć pasek do spodni.
Dziurki posłużą  do wciągnięcia gumki, ( tutaj muszę przyznać, że gumka z dziurkami na guziki akurat
w tych spodniach jest trochę za słaba. Po większym ściągnięciu robi się z niej sznurek,
a nie oto chodzi.)  Poniżej może będzie widać wyjście gumki w paska.














Na zakończenie gotowe spodnie przód i tył.
Muszę powiedzieć, że te spodnie są szersze w nogawkach i troszkę dłuższe od wyrysowanych
z książki. Możliwe, że będzie trzeba je skrócić.  Pomierzymy i  zobaczymy jak to w praktyce wygląda.
To by było na tyle, jeśli chodzi o te spodnie.
Więcej zdjęć można zobaczyć w tym linku-  KLIK
Pozdrawiam wszystkich - Halina.


środa, 8 maja 2013

Młodzieżowa kurteczka.



Wiosenna - na cieplejsze dni.


W prawdzie kurteczka troszkę wcześniej uszyta, ale chcę pokazać  może komuś się spodoba krój
i uszyje wedle siebie wybranego materiału. Bo przecież my ( z córką) także wybrałyśmy cieńszą bawełnę od przedstawionego modelu.
Można dać podszewkę lub nie, to zostaje w gestii szyjącego i pomysłom które się z rodzą.

Model pochodzi z Burdy 10/2007r.- model 110 A i B.








Model  i  szkic proponowanej  kurtki  trochę cieplejszej  w burdzie.






A oto kurtka, a raczej katana z bawełny z małą ilością lajkry.
Karczek ozdobiony dodatkowo wstawką z tego samego materiału skrojonego ze skosu
i przestebnowany. Także mankiety w rękawach i plisa na dole mają stebnówki.
Bez podszewki.  Rękawy są z dwóch części;  przodu i tyłu.  Zszywane od ramienia w dół.




















Lekka, cienka można rzec, że od wiatru. Córka ją sobie upodobała.
Dobrze się ją szyje, choć trzeba przy karczku zwrócić uwagę na skosy, aby na zaokrągleniach
go nie  rozciągnąć.  Najlepiej sprasować sobie plisę na pół, potem przymocować luźnym ściegiem
do kurtki co może być od razu zaznaczeniem szerokości plisy i przyszyć karczek.  Albo przyfastrygować -
wtedy nie powinien nam się podczas szycia materiał przesuwać.
I jeszcze taka mała uwaga-ja boczne szwy rozłożyłam oddzielnie i je przeprasowałam, ale z powodu kieszeni  i ich mocowań przy szwie lepiej by było je połączyć razem i obrzucić.
Udanych wyborów w szyciu.
Pozdrawiam.